FreshMail.pl

Wiadomości codzienne – Katarzyna Włoch Hyla

Wiadomości codzienne

Dobry wieczór Państwu.
Witamy w czasach nienawiści. Trendy hejt.

Cudzoziemcy, mniejszości, czy jak się tam tych innych nazywa, mogą zazdrościć nam – mieszkańcom nadwiślańskiego kraju pobożnego, bez wątpienia pięknego i dumnego – otwartości oraz wyrozumiałości. Nie ma u na nas rasistów, homofobów, antysemitów, ksenofobów i całej tej nietolerancji, co to się gdzie indziej jak zaraza szerzy. U nas miód i mleko. A to, że się tych śniadych z uczelni wyrzuca i z kraju deportuje, że czasem któryś poseł coś w żartach o odmienności płciowej niewybrednie zagada? To nic, dowcip taki. Cały kraj śmiać się może. A co, kto zabroni, no kto? Trybunał? Unia? Naród dowcipu potrzebuje, jak nigdy, bo czasy ciężkie. Byle tylko się z nas nie śmiano. Z nas nie wolno! Albo wspomni inny, żeby te pogańskie nazwy pociągów wreszcie pozmieniać na bardziej narodowe. Takie tradycję celebrujące, bo tu miejsca nie ma dla Światowidów jakichś, czy innych wynaturzeń!

Przerwa na myśl: Światowid: główne bóstwo Słowian lub system sprzedaży biletów, albo kino w Katowicach – jak kto woli

Drodzy Państwo, mamy nawet narodowe hasła reklamowe. Pieśni patriotyzmem rzewnym wypełnione, które młodzi przyszłości bohaterowie dumnie śpiewają maszerując ku czci Bohaterów Wyklętych Przeszłości., „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”, „Polska biała bez Araba, bez pedała”. Nie zapominajmy również o Żydach, temat zawsze na czasie. Jak nie wiadomo czyja wina, to zawsze powołać się można na spisek i tajne rządy Żydokomuny. Nie zaszkodzi przypomnieć i przy okazji kukłę podpalić. U nas wolno. A niech wiedzą wszyscy jak my Polacy nasz naród kochamy, ale tylko ten katolicki i tylko ten biały.

Przerwa na myśl: wojna chyba nie skończyła się. Trwa w nas. Bez przerwy. Mniej lub bardziej skrycie. Toczy się, jak wtedy te pociągi w stronę Treblinki. I zastanawiam się mój najdroższy, co pod tą nienawiścią współczesną się kryje? Zadaję sobie bez końca to pytanie i czasami myślę, że jest tam taka pustka przeogromna. Jedynie nienawiść może ją wypełnić. I zawsze płaczę nad tą pustką. Jakby nic poza opłakiwaniem nie można było zrobić.

Dostanie się u nas i tym o nie-białej skórze. Ostatnio większe budzą zainteresowanie. Ot chociażby w Ogrodzie Saskim. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, żeby było zabawniej. Obrońca Ojczyzny atakuje kobietę. Dłonią uderza w twarz z tzw. liścia. Obraża i ucieka. Elegancja w wersji de lux zaiste. Bohaterstwo bez faux pas! Można by rzec, na miarę prawdziwego patrioty. No przecież ona czarna była – nie biała. Taka nie nasza. Wszystko, co jest czarne, nie jest białe. A skoro nie jest białe, to złe.

Przerwa na myśl: jasnogórska Czarna Madonno, co Ty na to?

A więc tak. Popularnym i modnym zjawiskiem jest nienawidzić. Tak żartobliwie przecież, na niby. Naprawdę to można drzewa rznąć i do bażantów strzelać.

Przerwa ma myśl:

Dekret: dęby stare, lipy pachnące, świerki zielone – ciąć!
Winna: betula lecznicza.
Podstawa czynności: odwet

Można również hejtować z dystansu, zza monitora. Anonimowo uskuteczniać pogardę. Niebezpośrednio grozić i straszyć, szczuć, pluć i kąsać. Podczas unijnych debat parlamentarnych wystawiać Ojczyźnie świadectwo z mizoginii. Nie należy zapomnieć o sile ambon kościelnych i celebracji świętej tradycji kamienowania, rzucania słowami. Nawet papieski głos nic nie zmieni. W końcu Papież nie Polak, nic do gadania nie ma. Wybór w tej współczesnej nienawistnej mowie tak szeroki, że może rozboleć głowa.

Przerwa na myśl: Kraj w Europie, słynny z tolerancji, na 6 liter…..znany za granicami z Jana i Lecha….Boleśnie doświadczony w 1939 r, i wcześniej i później.

Taki Żal i taka szkoda, że się znaczenia słów pogubiły, że się pomyliły i pobłądziły. Nawet modły pod krzyżem ani nowe pomniki i popiersia nie pomogą, bo opętanie nienawiścią zbyt silne. Nic nie poradzisz. Taki się obrońcom moralności wybiórczej zbudował etymologiczny Babel. Nienawiść przecież świętością… nie grzeszy.

Przerwa na myśl: a ksiądz Boniecki, a ksiądz Kaczkowski? Kto pamięta?

Choćby się nie wiem jak bardzo zapieklić i przekonywać o prawdzie, która jest blisko, o wyższości sądów moralnych, o Bogu najprawdziwszym – jedynym, o lepszej kulturze, o partii, ideologii i lepszym patriotyzmie, o polskości lepszej, przywódcy jedynym – nowym Królu Polski. Choćby nie wiem jak bardzo straszyć chorobami, zakazami, mękami w szóstym kręgu piekielnym. Uczucia ulgi się raczej nie dostąpi, żałoby nie przeżyje. Nie zrealizuje się potrzeby międzynarodowego kultu Narodu Wybranego.

Przerwa na myśl: polska tolerancja (demokracja?) zubożała. Poraniona, zainfekowana krótkowzrocznością, cierpi. Już nie wiadomo, czy bardziej wstyd, czy żal, czy smutno.

O autorze

Katarzyna Włoch Hyla Psychoterapeutka.Towarzyszy jej potrzeba wypowiadania się za pomocą systemu znaków umownych i przeczucie, że im głębszy cień, tym intensywniejsze lśnienie. Próbuje litery ubierać w słowa, a myśli w zdania, bawić się pisaniem. Lubi wątpliwości i nieoczywiste pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Simple Share Buttons
Simple Share Buttons

Zapisz się do naszego newslettera

FreshMail.pl